Artykuły i opowiadania
Karkonoskie falowanie
Joanna Waszkiewicz, Marek Joźwicki
Do najlepszych w tej dziedzinie
należy Aeroklub Jeleniogórski.
Latanie falowe ma tu długa i bogata
tradycja. Nie bezpodstawnie nazywany
jest on "kopalnia diamentów".
W ciagu ostatnich 55 lat lotów falowych,
piloci zdobyli tam 827 diamentów
za przewyższenie 5000
m i ponad 1000 przewyższeń do
Złotej Odznaki Szybowcowej. Wielokrotnie
bito wysokościowe rekordy
Świata i Polski. Ostatni kobiecy rekord
Polski w kategorii szybowców
jednomiejscowych należy od 12 maja
1987 r. do Elżbiety Urbanowicz,
obecnej szefowej wyszkolenia Aeroklubu
Jeleniogórskiego. Osiągnęła
wysokość absolutną 9250 m (przewyższenie 8250 m).
Na fali po Puchar
Marek Jóźwicki
"Zbychu, nie polatałbyś trochę?". W odpowiedzi śmiech. "Killer resursów" jak nazywają go w wielu klubach, lataniu nigdy nie mówi "nie". Ale moje słowa brzmią trochę jak bajka. Są granice rozsądku? W grudniu na przelot szybowcem się nie lata!...
Minęły dwa dni. W samochodzie Zbyszek Kunas patrzy na mnie z politowaniem, a to, co za oknem zdaje się potwierdzać jego wątpliwości.
Jest środek zimy. Wszystko przykryte jest śniegowym dywanem. Na lotnisku wita nas Szefowa Wyszkolenia. Sprawdza dokumenty.
"Dobra, to wyciągajcie szybowiec, tylko ostrożnie przez te zaspy. Holówkę zaraz będziemy rozgrzewać. Pas jest wykopany spod śniegu. Strefa zarezerwowana. Lećcie".
Był 29.12.2005. Prawie trzy godziny latania wzdłuż Karkonoszy zmieniło na zawsze nasze pojęcie sezonu szybowcowego.
Diamentowy lot na 7000 metrów.
Romuald Dorofiejczyk
Minął rok od dnia w którym zbliżyłem się do granic troposfery i zdobyłem diament.
Nie jest to wielkie osiągnięcie sportowe,jednak wspomnienie wyjątkowych przeżyć związanych z tym lotem skłoniło mnie do podzielenia się nimi.
II Puchar Karkonoszy
Zbigniew Oborowski i Ryszard Będkowskik
Fala, Karkonosze, Jeżów Sudecki, Jelenia Góra to dla szybowników w naszej części Europy słowa-klucze,
których znaczenia nikomu tłumaczyć nie wypada. Dla starszego pokolenia lotników Jeżów
Sudecki ( kiedyś Grunau, tuż po wojnie Grunów ) to miejsce magiczne, w którym rozpoczynała się ich
życiowa przygoda z lotnictwem. Do początku lat 70-tych na Górze Szybowcowej rozgrywane były corocznie
zawody szybowcowe o Puchar "Skrzydlatej Polski", ale stare fotografie z tamtych lat to już dla
wielu z nas jak wspomnienie ery dinozaurów.
